Anna Maria
niedziela, 29 października 2006
Ja...

Mamusia i żółw.

mama

19:34, alicja_1979 , galelia
Link Dodaj komentarz »
Kocham, kocham, kocham Tatusia ! ! !
tata i ja
19:33, alicja_1979 , galelia
Link Komentarze (1) »
Oto dowód...

obrazek

... stoję bez trzymanki ! Dłuższą chwilę i coraz częściej. Sama próbuję, czym wprawiam w zachwyt i zdziwienie swoich rodziców.

hm, jak łatwo ich uszczęśliwić.

18:04, alicja_1979 , galelia
Link Dodaj komentarz »
środa, 11 października 2006
Zasypianie na wesoło

Dzięki wieczornej drzemce, nie chciało mi się wieczorem zasnąć.

Mamusia puściła mi bajkę-kołysankę, przytuliła, dała obejrzeć sobie uszy... ha, dziwne te uszy i ruszają się czasami, po obu stronach są, szukać je muszę... potem położyła mnie do łóżeczka, dała smoczek i maskotkę, ale ja nie chciałam spać.

Usiadłam, rozejrzałam się, jest Tatuś, jest Mamusia, patrzą na mnie, uśmiecham się i daję nurka na kołderkę.

Rodzice się turlają po podłodze.

Tatuś siada na podłodze, przy moim łóżeczku i gada ze mną, a ja stroję miny, język wytykam (ząbki mi idą), śmieję się. Daję mu różowego misia, a właściwie wystawiam rączkę trzymając misia za barierkę łóżeczka, puszczam i z fascynacją patrzę jak upada.

Potem podajemy sobie między szczebelkami tygryska (misiek usiadł na komodzie).

Gdy Tatuś już miał dosyć śmiania się na podłodze, stałam sobie, a właściwie kołysałam się, nucąc coś po swojemu.

Kiedy Mamusia spostrzegła, że często się przewracam (kontrolnie, na pupę) dała mi łyka piciu i smoczek. Niestety, to jeszcze nie był mój czas. Nawet przekładanie głową raz w jedną raz w drugą stronę łóżeczka nic nie dało. Mamusia ze śmiechem machnęła ręką stwierdzając, że jak już się zmęczę i zacznę marudzić, to wtedy usypianie piciem i smoczkiem zadziała.

I zmęczyłam się tymi wygłupami, ale nie marudziłam. Położyłam się z głową na kołderce, potrąsając smoczkiem tak by klikał, oczka mi się zamknęły, buzia się śmiała, język wyginał w poszukiwaniu nowych zębów.

Przeturlałam się na drugi bok, zaśmiałam raz i drugi do sennych marzeń.

Tatuś i Mamusia dziwiąc się i ciesząc, że tak wesoło i samodzielnie zasnęłam [notka od Mamusi: trwało to prawie godzinę], stwierdzili, że byłabym Złotym Dzieckiem, gdybym tylko przesypiała całą noc.

Hm, zobaczę co się da zrobić. Jeśli będą grzeczni.

:D

23:04, alicja_1979 , To ja !
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 października 2006
A jednak stoję...

... przez chwilę, ale potrafię się puścić i przez chwilę balansować bioderkami i ustać.

Lub bez trzymanki usiąść ze stania.

Rodzice myślą, że zacznę sama chodzić zanim skończę roczek, bo trzymana za rączki chodzę już bardzo szybko. Nawet trzymana za jedną rączkę potrafię zrobić kilka kroków, jeśli zobaczę coś wyjątkowo ciekawego.

:)

07:41, alicja_1979 , To ja !
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 września 2006
NIE JESTEM CHŁOPCEM

no !

Co ja na to poradzę, że mam ubranka po chłopcach?

Włosy mi przecież kiedyś urosną długie.

Tatuś nie lubi różowego koloru.

A łobuzerski błysk w oku może też mieć dziewczynka !

Lubię żłobek !

Mamusia poszła dziś ze mną do takiego miejsca, gdzie było dużo dzieci, dużo zabawek i bardzo miłe panie.

Z początku byłam zdziwiona, rozglądałam się i przyglądałam.

Potem zobaczyłam w rogu pokoju takiego OGROMNEGO MISIA, wielkiego jak moja Mamusia. Prawie. I zaraz do niego się wybrałam, na czworakach. Miła pani dwa razy mnie zawracała, w końcu, bo się uparłam, że go obejrzę z bliska, poszła ze mną do tego Misia.

Potem dzieci zaczęły biegać, a ja zapomniałam, że Mamusia jest obok. Usiadła na ławeczce i tylko zdziwiona kręciła głową. Spojrzałam na nią może dwa razy.

Bardzo mi się tam podobało, Mamusia obiecała, że jeszcze tam pójdziemy.

Już się nie mogę doczekać.

Mamusi się też tam podobało, i podobało się jej to, że się tak ładnie bawiłam.

czwartek, 14 września 2006
Ja stałam ?

 ( czy Mamusi się zdawało? )

Stałam może przez 1 sekundę. Bez trzymanki !

Chyba, bo mnie się zdaje, że Mamusi się zdawało.

21:15, alicja_1979 , To ja !
Link Komentarze (2) »
Moje postępy w nauce mówienia :-D

Na wszystko mówię TATA.

Gdy mi Mamusia lub TATA przypomni, że kotki to są kotki lub kici-kici to bardzo udatnie prawię mówię KICI.

Mamusia i TATA próbują mnie nauczyć mówić "mama", a ja z przekory i by zobaczyć jak znowu tarzają się ze śmiechu mówię z wielkim przekonaniem TATA.

Dzisiejszy program sponsoruje literka N jak NENENE.

Rano czasami wyrwie mi się MMMMIMMMA lub MAMU. Ale to przypadkiem i nie wiem czemu Mamusia siusia w śliweczki (przypis Mamusi: jest szczę-śliwa).

A gdy Mamusia wyjdzie do kuchni i długo nie wraca, nie reaguje na moje marudzenie, to wołam ALA !

To by było wszystko. Jak na razie.

TA-TA ! (przypis Mamusi: chciała powiedzieć papa)

;-D

21:13, alicja_1979 , ja mówię
Link Dodaj komentarz »
sobota, 09 września 2006
Chodzę ?

Trzymana za rączki, ale chodzę !!!

16:50, alicja_1979 , galelia
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Skopiuj CSS