Anna Maria
Blog > Komentarze do wpisu
Hau Hau i piłeczka

W niedzielę, przed Piknikiem, byłam z Mamusią i Tatusiem u mojej Jedynej I Prawdziwej Cioci Basi. Ciocia ma pieska pieszczotliwie zwanego Nerwusiem, o imieniu Nero, które bardzo dużo szczeka.

Szczekał i na mnie, ale ja się go nie bałam. Mamusia i Tatuś pilnowali by się do mnie nie zbliżał, a ja chciałam się z Nerwusiem ganiać, nie przeszkadzało mi jego szczekanie. Wiem, że on tylko dużo gada, przecież dzieci wiedzą takie rzeczy.

Nero ma swoją ukochaną piłeczkę, za którą uwielbia biegać i łapać ją, gdy się ją mu rzuci. Bardzo szybko zrozumiałam zasady tej zabawy. I w ten sposób, w ciągu nie całych dwóch godzin Nerwuś się uspokoił i już tyle nie szczekał. Przynosił mi piłeczkę

a ja mu ją rzucałam lub po prostu upuszczałam. I śmiałam się przy tym tak pięknie jak nigdy wcześniej. Rodzice i Ciocia i jej mąż byli po prostu zdziwieni i uśmiechnięci.

A gdy już wychodziliśmy, a nie wiecie, że całuśne ze mnie dziecko, gdy robię papa, tak długo chodziłam za Nerem z wyciągniętymi ustami, aż udało mi się go w noska pocałować. Tak się zaprzyjaźniliśmy. Mamusia tylko żałuje, że już miała schowany aparat.

czwartek, 05 lipca 2007, alicja_1979

Polecane wpisy

  • Mój mały kucyk

    Uwielbiam Moje małe kucyki. A na dzień dziecka jeździłam na małym kucyku. Trochę się wystraszyłam, nie wiedziałam, że będzie tak podrzucać. Do tego podbiegł pie

  • Wyrzuty sumienia

    Mamusia ma wyrzuty sumienia, że nauczyła mnie oglądać telewizję. Bo gdy tylko wracam do domu, to nie chcę się bawić zabawkami, ale wskazuję paluszkiem nasz mały

  • Lubię książeczki

    Ostatnio, gdy Tatuś lub Mamusia odbierają mnie ze żłobka przynoszę im jakąś książeczkę do obejrzenia. W żłobku jest bardzo dużo książeczek i bardzo mi się podob